Naturalne antybiotyki, gdy potrzebujesz skutecznej pomocy

Podobny obraz

Polska niestety znajduje się w pierwszej dziesiątce krajów europejskich, w których spożywa się największe ilości antybiotyków. I to nie dlatego, że aż tak chorujemy – lekarze przepisują nam je na każdą, nawet najmniejszą dolegliwość. Niestety antybiotyki osłabiają nasz układ odpornościowy – dlatego wtedy, kiedy nie jest to konieczne warto spróbować domowych mikstur, które już niejedną osobą postawiły na nogi!

Na pierwszy ogień idzie koktajl o bardzo silnym działaniu wzmacniającym organizm i stymulującym układ odpornościowy. Do tego dochodzi udokumentowane działanie przeciwzapalne i antyseptyczne. Całość jest bombą składników mineralnych i witamin.

Składniki:

2 posiekane papryczki chili, 1/4 szklanki posiekanej cebuli, 1/4 szklanki posiekanego czosnku, 1/4 szklanki posiekanego imbiru, 2 łyżki startej kurkumy, 2 łyżki tartego chrzanu, 750 ml octu jabłkowego bio.

Produkty stałe mieszamy ze sobą i przekładamy ją do słoika o pojemności powyżej 1l bądź do dwóch mniejszych i zalewamy octem. Odkładamy w ciemne miejsce, kilka razy dziennie potrząsamy słoikiem i dopiero po dwóch tygodniach przecedzamy zawartość. Taki płyn trzymamy w lodówce – wystarczy pić jedną łyżeczkę dziennie. Jeżeli zaczniemy czuć się gorzej stosujemy do czterech łyżeczek dziennie. Nie pijcie tej mieszanki na pusty żołądek, ponieważ jest ostra i może Was podrażnić.

Jako drugi prezentujemy Wam syrop wspomagający leczenie przeziębienia i wzmacniający odporność. Ten syrop ma super moc ponieważ zawiera, aż pięć naturalnych antybiotyków. Zapewniamy, że smakuje nawet dzieciom i nie ma nic wspólnego ze smakiem popularnego syropu z cebuli.

Składniki:

Jedna cebula, 3-4 ząbki czosnku, pół cytryny, 2 łyżki miodu, spory kawałek świeżego imbiru, łyżka kurkumy.

Przygotuj duży słoik, na jego dnie ułóż pokrojoną w piórka cebulę, na to połóż pokrojony plasterki czosnek. Później ułóż warstwę pokrojonego imbiru, kurkumy, miodu i obranej ze skórki i pokrojonej na ćwiartki cytryny.  Na to możesz położyć kolejną warstwę cebuli. Po ułożeniu wszystkich warstw, dociśnij je, zamknij słoik i odstaw na kilka godzin w ciepłe miejsce. Gdy, całość zacznie puszczać sok wstaw słoik do lodówki. Pij codziennie 2-3 łyżeczki.

Oba te przepisy w naturalny sposób wspomogą wasz układ odpornościowy i dzięki nim macie szansę uniknąć jesienno-zimowych infekcji. Jednak, jeśli już Was coś dopadło – szczególnie ten drugi przepis sprawi, że szybciej wrócicie do zdrowia. Życzymy dużo zdrówka!

Dlaczego warto jeść karczochy?

Znalezione obrazy dla zapytania karczoch

Karczochy były już znane w starożytnym Rzymie i Grecji, wykorzystywano je wtedy w leczeniu niestrawności pokarmowych. Wtedy jego właściwości zdrowotne promował uczeń Arystotelesa – Teofrast, dopiero w XIV wieku niemiecki zielarz Hieronim Bock odkrył i potwierdził w sposób naukowy, że karczochy wzmagają wydzielanie żółci. Dziś, karczochy uprawia się głównie we Włoszech, Hiszpanii, Francji i Stanach Zjednoczonych. W Polsce są mało doceniane, jednak można je kupić w coraz większej ilości sklepów.

Karczoch ma niski indeks glikemiczny – 18, a w 100 gramach zawiera tylko 47 kcal, w tym 10,51g białka, 3,27g białka, 0,15g tłuszczu i 5,4g błonnika.  Jest również pełen witamin i minerałów, znajdziemy w nim witaminy PP, B3, B5, B6, B1, B2, C, E, A, K, ponad to wapń, miedź, żelazo, sód, potas, magnez, mangan, fosfor, selen i cynk.

Jest idealnym dodatkiem do dań dla osób, które się odchudzają. Skutecznie oczyszcza organizm z toksyn, pomaga usunąć metale ciężkie. Dodatkowo wspomaga trawienie, obniża poziom złego cholesterolu, ma działanie przeciwnowotworowe i wzmacnia odporność. Pomaga leczyć również choroby skóry, co więcej mówi się o nim, że jest afrodyzjakiem.

Cynaryna, która jest zawarta w karczochu reguluje hormony odpowiedzialne za regulację cukru we krwi, wspomaga metabolizm, dodatkowo działa wspomagająco przy zespole jelita drażliwego. W karczochu znajdziemy również inulinę, która jest doskonałym prebiotykiem i przywraca prawidłową pracę jelit, wspomaga również uczucie sytości. To warzywo przeciwdziała skutecznie chorobom sercowo-naczyniowym.

Mało, kto wie, że karczoch jest jednym z najbogatszych źródeł niacyny wśród warzyw.

Karczoch dobrze sprawdza się, jako lekarstwo łagodzące mdłości i zapobiegające wzdęciom, udowodniono jego pomoc przy nadkwasocie. Jak już pisaliśmy wyżej, karczochy chronią przed wolnymi rodnikami, co oznacza, że hamują produkcję komórek nowotworowych i opóźniają procesy starzenia.

Przygotowanie karczochów do spożycia jest bardzo proste. Wystarczy odciąć łodygę, usunąć liście zewnętrzne i przekroić go na pół. Po usunięciu liści wewnętrznych wrzucamy karczocha do zimnej wody z cytryną, aby zapobiec jego ciemnieniu. Karczocha gotujemy około 40 minut w posolonej wodzie z łyżką oliwy i sokiem z cytryny. Po takim przygotowaniu jest gotowy do spożycia.

Zachęcamy Was do kulinarnych przygód z karczochami.

Przydatne zastosowania olejku z drzewa herbacianego

Znalezione obrazy dla zapytania drzewo herbaciane

Od wieków stosuje się olejek z drzewa herbacianego w leczeniu różnych dolegliwości, co więcej wykorzystuje się go również w codziennym życiu. Słynie on ze swoich właściwości przeciwbakteryjnych i przeciwwirusowych. Za pomocą tego olejku wyleczymy wiele problemów skórnych, między innymi trądzik, grzybicę czy łupież. Ale, to nie wszystko! Koniecznie przeczytajcie nasz artykuł.

Jeżeli cierpisz na opryszczkę wargową wystarczy, że posmarujesz ją olejkiem 2-3 krotnie w ciągu dnia. Problem szybko ustąpi.

Przy infekcji paznokci polecamy smarować je tym olejkiem i wcierać go przez kilka sekund przynajmniej dwa razy dziennie. Natomiast w miejsca objęte zmianami grzybicznymi należy wcierać olejek trzy razy dziennie, na uprzednio umytą i namoczoną skórę – koniecznie dobrze wysuszoną. Zmiany grzybiczne powinny całkowicie ustąpić po dwóch miesiącach.

Olejek poradzi sobie również z bólem gardła. Do szklanki wody dodaj 10 kropli oleju i płucz gardło dwa razy dziennie. Jeśli Twoje dziąsła dopadł stan zapalny posmaruj chore miejsca olejem.

Olejek z drzewa herbacianego pomoże Ci również przy katarze i kaszlu. Stosuj inhalacje dodając 2-3 krople olejku do gotującej się wody. Możesz też nacierać klatkę piersiową mieszankę 5 kropli olejku z łyżeczką wody. Polecamy również nalać 15-20 kropli olejku do kominka zapachowego i oddychać takim powietrzem przez okres choroby.

Drobne oparzenia, rany i skaleczenia musisz spłukać oparzone lub zranione miejsce zimną wodą, po czym posmaruj je olejkiem.

Pomoże również przy bolesnych ugryzieniach przez komary bądź inne owady. Należy posmarować olejkiem miejsce ukąszenia i powtarzać tak często, aż skóra zmniejszy obrzęk. Jest też doskonałym repelentem na komary. Wystarczy, że do butelki ze spryskiwaczem wlejesz 60 ml olejku oraz 250 ml wody. Wystarczy wstrząsnąć i gotowe.

Olejek z drzewa herbacianego świetnie sprawdzi się przy praniu pieluszek. Wystarczy, że dodasz jedną nakrętkę do pralki do komory płukania (na 5l wody).

Ten olej jest również naturalnym lekarstwem na trądzik. Należy nakładać go bezpośrednio na zmiany skórne bądź przemywać nim twarzy trzy razy dziennie – stwórz roztwór 10 ml olejku na 0,5 szklanki wody.

Czy wiesz, że możesz zapobiec epidemii wesz? Wystarczy, że profilaktycznie będziesz myć włosy mieszanką 10-12 kropel olejku na jedną porcję szamponu. To w zupełności wystarczy, aby Twoje dziecko nie zaraziło się od innych dzieci.

Ten olejek pomoże Ci również w naturalny i ekologiczny sposób sprzątać. Aby, stworzyć uniwersalny preparat czyszczący wymieszaj w butelce ze spryskiwaczem 150 ml wody z dwiema łyżeczkami olejku. Wymieszaj i używaj czyszcząc dowolnie powierzchnie.

 Czy znacie jakieś inne zastosowania tego olejku?

Olejek w naszym sklepie: KLIK

Zimno Ci? Naturalne sposoby na rozgrzanie organizmu!

Znalezione obrazy dla zapytania jesień

Jesień w tym roku jest wyjątkowo zimna – deszcze, silny wiatr i zewsząd otaczający nas przeziębieni ludzie. Nie trudno o to, aby przemarznąć kiedy wracamy do domu w takiej aurze. Nie powinniśmy bagatelizować uczucia zimna i musimy pamiętać, że nie zawsze wystarczy tylko koc czy cieplejszy sweter. Przede wszystkim należy rozgrzać organizm od wewnątrz.

Najprostszym sposobem jest sięgnięcie po herbatę bądź napar z ziół. Jednak, gdy jesteśmy mocno przemarznięci nie można sięgać po bardzo gorące napoje, ponieważ możemy doprowadzić organizm do szoku termicznego. Do herbaty warto dodać dodatki przeciwbakteryjne – cytrynę, sok z malin, czy też miód.  Szczególnie polecamy napary z ziół – na pewno posmakuje Ci ten z kwiatów lipy albo korzenia imbiru – pobudzi krążenie i rozgrzeje zziębnięte ciało.

Sprawdzonym sposobem są również odpowiednie przyprawy: chili, kurkuma, kardamon albo cynamon. Możemy dodać je do pitego napoju albo do posiłku. Świetnie sprawdzi się kubek gorącego mleka z cynamonem, czosnkiem, imbirem i miodem. Te przyprawy nie tylko rozgrzewają, ale i walczą z bakteriami i wirusami, które mogą doprowadzić do grypy.

Na zimne dłonie czy też stopy polecamy termofory, które służą do ogrzewania miejscowego. Wystarczy już butelka wypełniona gorącą wodą owinięta w skarpetkę.

Możemy również rozgrzać organizm biorąc kąpiel w ciepłej wodzie z dodatkami olejków eterycznych. Taka kąpiel nie tylko rozgrzeje ciało, ale i sprawi, że poczujesz się odprężony. Szczególnie, że jesienna aura nie sprzyja osobom ze skłonnościami depresyjnymi. Kąpiel polecamy połączyć z szybkimi ruchami szorstką gąbką po ciele – pobudzimy w ten sposób krążenie. Po kąpieli należy ubrać się w ciepłą piżamę.

Innym pomysłem na rozgrzanie organizmu są sycące zupy, te poprawią również naszą odporność. To metoda, która sprawi, że ciepło zostanie z nami na dłużej i będzie potęgowane przez uczucie sytości w żołądku. Polecamy nie tylko tradycyjny rosół, który działa przeciwwirusowo, ale także zupy przyrządzone z grochu, fasoli, dyni, soczewicy – muszą zawierać mnóstwo warzyw i być gęste.

Mamy nadzieję, że nasze sposoby na szybkie rozgrzanie organizmu przyniosą Wam ulgę w te chłodne jesienne dni.

Grzybobranie, czyli dlaczego warto jeść grzyby

Znalezione obrazy dla zapytania grzyby

Utarło się, że grzyby nie posiadają większych wartości odżywczych, a ich jedzenie nie przyniesie nam większego pożytku. My jednak wychodzimy tej tezie naprzeciw i postaramy się ją obalić.

Czy wiecie, że królestwo grzybów zawiera w sobie ponad 140 tysięcy gatunków?

Grzyby mają niewiele kalorii, dlatego są idealne dla osób, które dbają o linię. Najmniej kalorii mają pieczarki – tylko 15 kcal na 100g, na drugim miejscu są kurki 18 kcal na 100g, kolejne są boczniaki 32 kcal na 100g. Nieco bardziej kaloryczne są grzyby leśne, np. świeże borowiki zawierają 33 kcal na 100g. Grzyby składają się głownie z wody i nie zawierają niemal żadnego tłuszczu. Dusząc je nie musimy dodawać żadnego tłuszczu – ponieważ świetnie będą smakować zrobione w sosie własnym. Dlatego warto dodawać je do posiłków, aby zwiększyć objętość spożywanego dania, nie zwiększając przy tym jego kaloryczności.

Grzyby zawierają dużo błonnika, który pozytywnie wpływa na trawienie, utrzymuje wysoki poziom metabolizmu i zapewnia uczucie sytości. Nie zapominajmy jednak o tym, że w grzybach znajduje się również słabo trawiony błonnik – chityna. Dlatego niezalecane jest podawanie grzybów (szczególnie leśnych) osobom, które mają problemy trawienne i dzieciom do trzeciego roku życia.

Czy wiecie, że zmysł smaku odbiera konsystencję grzybów w podobny sposób jak mięso?

Grzyby posiadają również sporo minerałów, między innymi: potas, cynk, selen, miedź, jod, żelazo, mangan, fosfor. Szczególnie bogate są również w witaminy z grupy B, takie jak: ryboflawina, kwas foliowy, tiamina, kwas pantotenowy, biotyna, pirydoksyna i niacyna oraz witaminy A, K i C.

Skutecznie również wspierają nasz system odpornościowy dzięki zawartości antyutleniaczy. Zaleca się jedzenie grzybów szczególnie zimą w okresie zwiększonych zachorowań.

Grzyby zawierają w sobie również polifenole, takie jak:: kwas galusowy, ferulowy, protokatechowy, kawowy, katechiny. Są one przez nas bardzo pożądane, ponieważ działają antyzapalnie, przeciwalergicznie i antyoksydacyjnie. Spowolniają proces starzenia naszego organizmu, chronią nasze zdrowie i zmniejszają ryzyko zachorowania na choroby cywilizacyjne. Jedząc regularnie grzyby zmniejszamy szansę na wystąpienie takich chorób jak cukrzyca typu 2, choroby serca i układu krążenia.

Kto z Was regularnie spożywa grzyby?